Polo Tv Gwiazdy Bruce Springsteen
Bruce Springsteen
Udostępnij

Biografia - Bruce Springsteen

Członkowie zespołu:

Zaledwie z trzema płytami na koncie w ciągu ostatniej dekady, Bruce Springsteen swój najnowszy album nagrał w przeciągu zaledwie ośmiu tygodni. Przyznaje, że sam był zaskoczony… „Wstałem któregoś ranka i okazało się, że oto mam gotowy już cały nowy materiał!” – żartuje o szybkości powstania „The Rising”, pierwszej studyjnej płyty od 1992 i pierwszego wspólnej kolaboracji z The E Street Band od przeszło 18 lat! Na producenta albumu wybrano Brendana O’Briana (Pearl Jam, Rage Against the Machine, Train) i dzięki niemu tempo nagrywania nowych piosenek było tak zawrotne. The Rising powstało w studiach Southern Tracks Recording w Atlancie. Springsteen, biorący udział w wielu upamiętniających tragedię 11 września koncertach charytatywnych, opowiada, że 13 z 15 utworów na płycie napisał właśnie „świeżo” po zamachach terrorystycznych. „łatwo to wyczuć, gdyż jedne odnoszą się do tamtych wydarzeń bardziej bezpośrednio, inne mniej. Są uchwyceniem emocji, jakie wówczas wisiały w powietrzu. Emocji, których nie dało się przemilczeć.” Wśród utworów na płycie znaleźć możemy „My City Of Ruins” i „Further On (Up The Road)” - utwory, które Bruce wykonał na żywo podczas pierwszego koncertu w hołdzie ofiarom zamachów. Inne warte zwrócenia uwagi kompozycje na płycie to „Into The Fire”, „Empty Sky”, „The Fuse” i tytułowa „The Rising”. 52-Letni muzyk bardzo pozytywnie wspomina ponowną współpracę z The E Street Band. „Uzyskaliśmy bardzo silne, idealnie zgrane brzmienie. O takim właśnie marzyłem, decydując się na nagranie płyty z całym zespołem. Może to kwestia wzajemnego zaufania. Chłopaki grają teraz znacznie lepiej niż 15 lat temu.” Springsteen opowiada też, że sesja nagraniowa do „The Rising” w dużym stopniu przypomina tą z 1975r., podczas której powstał legendarny już krążek „Born To Run”. Wtedy też większość materiału zarejestrowano w studio podczas wspólnego grania całego zespołu, a dopiero później nagrania poddawano kosmetycznym poprawkom. Bruce: „łatwo można rozpoznać nasze brzmienie. Ale czegoś takiego jeszcze nie było. Nawet jeżeli posiadacie już całą kolekcję naszych nagrań, to na pewno nie macie niczego, co byłoby zbliżone do „The Rising”. Nie mogę doczekać się, aż ludzie wreszcie usłyszą ten album.” fot. materiały prasowe http://shorefire.com/ Joel Bernstein

Komentarze
Tagi