Polo Tv Newsy "Kochaj mnie" - super hit i chorwackie wspomnienia lidera Power Play.

"Kochaj mnie" - super hit i chorwackie wspomnienia lidera Power Play.

dodano: wczoraj

„Kochaj mnie” – to jedna z piosenek nominowanych do tytułu Super Premiery na Polo tv Hit Festivalu w Szczecinku. Sylwester Gazda bardzo miło wspomina pracę nad tym utworem. To był bardzo intensywny tydzień i wszystko zaczęło się zupełnie niespodziewanie w pewien czerwcowy poniedziałek. Specjalnie dla nas lider Power Play opowiedział historię tego przeboju.


- Siedziałem i pracowałam nad zupełnie inną piosenką, miałem inną koncepcję i pomysł. Wszystko zmieniło się w jednej chwili. - opowiada wokalista. - Rozpocząłem pracę w poniedziałek wieczorem, a w środę wszystko mi się zmieniło. W czwartek słowa do „Kochaj mnie” popłynęły same. W piątek skończyłem pracę nad muzyką. Zaśpiewałem, zmiksowałem i zmasteringowałem całość jeszcze tego samego dnia bo w sobotę mieliśmy grać koncert. Byłem strasznie nakręcony, narwany. Wiedziałem, że musimy już robić do tego klip. - wspomina Sylwek. - Zadzwoniłem więc do zaprzyjaźnionej ekipy, która realizuje wszystkie nasze teledyski. Nie mieliśmy modelki, nic załatwionego, pełen spontan. Wszyscy musieliśmy pozmieniać swoje plany. W końcu uzgodniliśmy, że w teledysku wystąpi modelka, z którą już wcześniej współpracowaliśmy.


Jak powiedział nam lider Power Play praca nad klipem była niezwykle intensywna. Zespół po występach weekendowych pojechał rano do Warszawy po modelkę, by razem z nią dotrzeć jeszcze tego samego dnia do Rzeszowa, gdzie oczekiwała ich już ekipa i wynajęty camper. Tam cała siódemka zapakowała się do samochodu i ruszyła na południe Europy do Chorwacji by kręcić klip.
Podróż również nie przebiegała bez niespodzianek. Szybko okazało się, że w samochodzie nie działa klimatyzacja.


- To był dramat – wspomina Sylwek. - Trafiliśmy na ogromne upały, plastiki w camperze się nagrzały a okien nie można było otworzyć. Do tego 6 chłopa i dziewczyna. Nie wiem jak ona nas zniosła – dodaje wokalista.
Kiedy dotarli na miejsce był wtorek dziewiąta rano. Mimo ogromnego upału trzeba było brać się ostro do roboty. I tu znów pojawił się pewien problem.
- Oczywiście pojechaliśmy bez żadnego scenariusza, pełen spontan. - opowiada Sylwek. - Ale miejsce było fajne i praca poszła gładko. Pobawiliśmy się, popływaliśmy w ciepłej wodzie, wszystkim się bardzo podobało.
Większych wpadek na planie praktycznie nie było poza jedną, kiedy to lider zespołu biegnąc w stronę kamery zahaczył nogą o jakieś belki. Na szczęście nic poważnego się mu nie stało.
- Piosenka „Kochaj mnie” była bardzo ryzykowna z uwagi na szybkie tempo. Ale mimo to fajnie nam się ją wykonuje na koncertach i bardzo cieszymy się, że utwór tak się podoba. To jest bardzo miłe – dodaje Sylwek.
Obejrzyjcie raz jeszcze nominowaną piosenkę>>

Tagi